Cześć dziewczyny. Powracam na bloga, będę tu pisać codziennie tak samo jak na photoblogu. Dlaczego nie jestem na diecie "Japoński Cud" ? Otóż tak jak już pisałam na fbl, nie znoszę jajek.. Jedynie co, to zjem jajecznicę ale musi być z szynką i cebulką. Nie przedłużając :P Zjadłam jedno O_O na twardo, w ogóle CUD, że zjadłam ale po chwili zwymiotowałam. Byłam tak przecholernie po tym głodna, że poszłam do kuchni, usmażyłam sobie kotleta mielonego i zjadłam pół. Już nie chcę być na tej diecie, bo mam dość tych jajek, jak tylko o nich myślę to mnie mdli co dopiero jakbym miała je jutro znowu jeść i się męczyć. ;) Chyba mnie rozumiecie. Byłam bardzo zmotywowana do tego, że wytrzymam te dwa tygodnie, no ale ehhh...
bilans z dziś:
śniadanie: Herbata pu erh czerwona, cytrynowa - PYCHA! :)
II śniadanie: -
obiad: pół kotleta mielonego
podwieczorek: 2 sucharki
kolacja: 2 wafle ryżowe z serkiem topionym o smaku szynki? ;) z szynką
Galaretki są jeszcze wodnej postaci więc zjem dopiero jutro:)
Planuje jutro rano zjeść :
śniadanie: galaretka truskawkowa 70 kcal
II śniadanie: batonik Fitness 90 kcal
obiad: pół makreli + kromka ciemnego chleba 100 kcal
podwieczorek: nektarynka 30 lub nic
kolacja: 2 wafle ryżowe z serkiem i szynką 38+30 = 68 kcal
razem = 358.
Postaram się te rzeczy zjeść i będzie OK.
Aha, jutro piekę ciasteczka owsiane więc pewnie zjem 2-3 sztuki, jutro dodam też przepis i zdjęcia ciasteczek jakie mi wyszły :) Są dietetyczne i można jeść między posiłkami jako przekąski.
Zaraz muszę zrobić kolację, zrobię zdjęcie, wstawię i robię 5 dzień A6W. :)
Trzymajcie sie cieplo, papa ;-***
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz